Oleodruki i nie tylko z kolekcji Bogdana Chmielewskiego. Wernisaż w czwartek 15 maja o godzinie 17.00
Jest rok 1976. Bogdan Chmielewski kupuje zabytkowy dom w Lucimiu. Drewniany dom z duszą i obrazami. To oleodruki, które w XIX i pierwszej połowie XX wieku trafiały pod strzechy. Dzięki tej technice powielania każdy chłopski i mieszczański dom, nawet biedny, mógł sobie pozwolić na kontakt ze sztuką. Sposób wykonywania oleodruków pozwalał na ich masową produkcję za stosunkowo niską cenę. Szkoły i warsztaty powstawały już w połowie XIX wieku we Francji, Niemczech i Polsce. Jakość oleodruku zależała od staranności wykonania, papieru i farb. Oprawiane często były w bogato zdobione ramy. W zależności od tematyki bawiły, uczyły, wzruszały, wprawiały w zachwyt. Ale najważniejsze były te, które łączyły z sacrum. Wizerunki Świętej Rodziny, Jezusa, Matki Bożej, Anioła Stróża i postaci Świętych Pańskich pośredniczyły w nawiązywaniu więzi z Bogiem. Do nich modlono się w konkretnych, zwyczajem określonych sytuacjach, o poranku, na Anioł Pański, przed snem, w święta i w chwilach trwogi, zanoszono prośby i błagania. Były często prezentem od chrzestnych, dla nowożeńców, źródłem wiedzy religijnej. Wisiały nad łóżkiem by chronić gospodarza, domowników i dom. W sytuacjach niestosownych odwracano je nieraz szkłem do ściany, by nie patrzyły.
Jest rok 1976. Bogdan Chmielewski rozpoczyna intensywne działania artystyczne, indywidualne i grupowo – wspólnotowe w Lucimiu, remontuje też dom. Wstępuje na drogę poszukiwania miejsca w tradycji i mistyczności życia w kręgu roku. Adoracja i kontemplacja jaka towarzyszyła oleodrukom jest bliska jego poszukiwaniom. Rośnie kolekcja, uzupełniana o rzadkie rarytasy, częstochowskie obrazy wysadzane, patriotyczne reprinty z czasów zaborów i wiele innych.
Oleodruk odszedł do przeszłości, wyparty przez inne, doskonalsze i łatwiejsze techniki druku, odszedł razem ze sposobem życia ludzi, którzy z nim obcowali, ale tęsknota za domem i iskierka ducha tkwi przecież w każdym z nas.
Zapraszamy do Galerii Sztuki Ludowej i Nieprofesjonalnej na tę niezwykłą wystawę, która jest nie tylko podróżą w przeszłość. Może dzięki niej zatrzymamy się w biegu i pozwolimy sobie na chwilę refleksji nad istotą naszego na tej ziemi bytowania.
Katarzyna Wolska
Galeria:
Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych plikach cookie można znaleźć tutaj oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).Tak, akceptuję
Polityka prywatności
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are as essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.